sobota, 24 listopada 2012

Na statku!

A tu zrobil sie srodek listopada. Niby miesiac a jak sto lat, tyle nowosci wokol. Od krajow poczawszy, skonczywszy na obowiazkach w pracy.
      Nic to. Jesli chodzi o podroz do Stanow z powodu wiatrów nad Atlantykiem lecieliśmy okrężnie, nad Grenlandią, Kanada i wzdłuż wschodniego wybrzeża USA. Balam m się szargającego samolotem lotu, na szczęście zaserwowali darmowe cabernet savignon i obaw zaczęło być mniej.
H     Hotel Comfort Inn okazał się fajny. Raz, że chyba wszystko co znajduje się w Miami Springs jest fajne. Dwa, że był to ostatni raz na dłuuugi okres czasu gdy widziałam i mieszkałam w pomieszczeniu większym niż 2x2m.
   
     
1    Zaczęliśmy kurs (tzw. bar college) od nauki teorii. W czasie collegu są 3 egzaminy, jeden na tydzien. każdy zdalam, nawet bez przepchnięcia bo odpowiednio na 99%, na 97% i na 99%. Sa tez zajęcia praktycze, ok. 12dni w sumie. Ja dostałam  zmiany na basenie, w kasynie, w restauracji, glownym showroomie itp.



    
      College w skrócie to 26 osób i 3tyg laby, które potem pamiętać się będzie ze łzą w oku.
      Z Polaków cieszę się niezmiernie, a to jedna pierdolowato szalona, a tu druga szalenie emocjonalna, a tu jeden szalenie zabawny, a tu jeden zabawnie wulgarny. Fajna kompania. Do tego paru rozpuszczonych Słowaków z bogatych domów, paru Rumunów w tym jeden wiecznie głodny, zabawnie narzekający i przeciągający sylaby, jeden pesymista z brakiem wyrazu twarzy za to lubiący bron i zgłaszający się na ochotnika do brygady antypożarowej, dwie lesbijki z Meksyku (nie jako para), pol reprezentacji Indonezji, no i jeszcze jeden Chińczyk o przezabawnym imieniu Hua You (czyt. Who are you: ). Cudny mix! 
2       Tak, college to 3 tygodnie laby. Czasem się słyszy ‘doceń szkole, uniwersytet. To najmilsze lata jakie masz, potem praca, dom, rodzina. Już się nie jest takim wolnym’. To samo na statku, w koledzu. Z ta różnicą, ze potem już tylko praca, pomijając dom i rodzinę:  )